Mgła na starcie, uśmiechy na mecie.
W sobotę 3 października Polana Sportowa w Szczecinie należała do biegaczy, kibiców i wszystkich, którzy chcieli spędzić dzień w dobrym towarzystwie, łącząc ruch z troską o zdrowie. Odbyła się 10. jubileuszowa edycja biegu Pogoń Raka, a wcześniej na trasę ruszyli młodsi uczestnicy drugiego biegu Pogoń Małego Raczka. Było sportowo, rodzinnie, chwilami bardzo emocjonująco i przede wszystkim — z naprawdę fajną atmosferą.
Poranek przywitał nas solidną mgłą. Taką, przy której człowiek przez moment zastanawia się, czy pogoda na pewno przeczytała program imprezy. Na szczęście z biegiem dnia zrobiło się znacznie przyjemniej, a Polana Sportowa pokazała swoje wczesnojesienne oblicze. Aura sprzyjała zarówno pokonywaniu kolejnych metrów, jak i spokojnemu korzystaniu z tego, co czekało poza trasą. A było tego sporo!
Najpierw mali biegacze, czyli emocje w dużym rozmiarze
O godzinie 11 rozpoczęła się druga edycja biegu Pogoń Małego Raczka. W programie znalazły się dwa biegi — dla młodszych i starszych dzieci. Mali zawodnicy potraktowali sprawę poważnie, bo przecież własny start to nie byle wydarzenie. Trzeba ruszyć, pobiec, dotrzeć do mety, a po drodze jeszcze poradzić sobie z emocjami. Dorośli dobrze wiedzą, że to ostatnie nie zawsze jest najłatwiejsze.
Dziecięca rywalizacja miała w sobie wszystko to, za co lubimy takie wydarzenia: zaangażowanie, radość z ruchu i satysfakcję z pokonania trasy. Dla jednych najważniejszy był jak najlepszy wynik, dla innych samo ukończenie biegu. Każdy z tych powodów był równie dobry, żeby stanąć na starcie, a później z dumą myśleć: „Udało się!”.
Pogoń Małego Raczka po raz kolejny pokazała, że dla dzieci sport może być po prostu świetną przygodą. A jeśli przy okazji cała rodzina spędza czas na świeżym powietrzu i ma komu kibicować, trudno o lepszy plan na sobotę.
BRAWA DLA ZWYCIĘZCÓW
Chociaż tak naprawdę najważniejsza była dobra zabawa :)
Pogoń Małego Raczka - bieg dzieci młodszych (2018-2021)
DZIEWCZYNKI:
- I miejsce - Greta Butrym
- II miejsce - Maria Winkowska
- III miejsce - Lea Madej
CHŁOPCY:
- I miejsce - Jakub Trzaskalski
- II miejsce - Krzysztof Piecyk
- III miejsce - Tymon Stasiorczyk
Pogoń Małego Raczka - bieg dzieci starszych (2012-2017)
DZIEWCZYNKI:
- I miejsce - Joanna Wasiluk
- II miejsce - Magdalena Piecyk
- III miejsce - Zofia Nowicka
CHŁOPCY:
- I miejsce - Jan Sumik
- II miejsce - Wojciech Kowcun
- III miejsce - Jan Wiśniewski
W południe wystartował jubileuszowy bieg Pogoń Raka
O godzinie 12 przyszła kolej na pełnoletnich uczestników i bieg główny na dystansie 5 kilometrów. Tym razem start miał szczególny charakter — Pogoń Raka odbyła się już po raz dziesiąty!
Taki jubileusz to dobry moment, żeby na chwilę spojrzeć wstecz, ale na trasie trzeba już było patrzeć przed siebie. Pięć kilometrów każdy pokonywał we własnym tempie: z ambicją poprawienia wyniku, dla przyjemności biegania albo po prostu po to, by wziąć udział w wydarzeniu, którego przesłanie jest ważne.
Bo w Pogoni Raka sport idzie w parze z przypominaniem o zdrowiu, profilaktyce i czujności onkologicznej. Wynik na mecie ma znaczenie, ale równie cenne jest to, co uczestnicy zabierają ze sobą do domu: dobrą energię, potrzebną wiedzę, a może także impuls, żeby przestać odkładać sprawy zdrowotne na wieczne „później”.
BRAWA DLA ZWYCIĘZCÓW
Specjalną nagrodę dla najstarszego uczestnika biegu
którym - podobnie jak w latach ubiegłych - był Pan Stanisław Wondołowski ufundował i wręczył Pan Senator RP prof. Tomasz Grodzki.
Zwycięzcy otrzymali pamiątkowe puchary i przydatne upominki.
Gratulujemy wszystkim, którzy ukończyli swoje biegi. Podium ma ograniczoną pojemność, ale powodów do dumy zdecydowanie wystarczyło dla każdego.
Poza trasą też sporo się działo
Kto myślał, że wystarczy przyjść, przebiec swoje i wrócić do domu, mógł szybko zmienić plany. Polana Sportowa zachęcała, żeby zostać jeszcze trochę. Zabawy i atrakcje przyciągały najmłodszych, a wspólne spędzanie czasu było równie ważną częścią tego dnia jak same starty. Dzieci najwyraźniej nie dostały informacji, że po biegu należy oszczędzać energię — na dalszą zabawę również znalazło się miejsce.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się stoiska edukacyjne. Uczestnicy chętnie przy nich przystawali, zaglądali do materiałów i korzystali z okazji do rozmowy. To istotna część organizowanego eventu: stworzyć przestrzeń, w której o zdrowiu można porozmawiać przystępnie, bez skrępowania i bez poczucia, że zadaje się „zbyt proste” pytanie.
Między startem, kibicowaniem a zabawą łatwiej było znaleźć chwilę, by zainteresować się profilaktyką. Stoiska nie stanowiły jedynie dodatku do sportowego programu. Były ważnym miejscem spotkań i wymiany informacji, a zainteresowanie nimi pokazało, że uczestnicy przyjechali po coś więcej niż tylko kolejne kilometry.
Właśnie takie połączenie ma sens: trochę wysiłku, dużo dobrej atmosfery i wiedza, która może przydać się długo po zakończeniu imprezy. Nie trzeba przecież mówić o ważnych sprawach wyłącznie z poważną miną. Można robić to wśród ludzi, przy okazji rodzinnego wyjścia i pomiędzy jednym uśmiechem a drugim.
Było też coś dla tych, którym po sportowych emocjach należała się owocowa przerwa. ORYGINALNY SOK zaprosił uczestników na degustację — chętni dorośli otrzymywali wybrany sok, a dzieci musy owocowe. Z kolei Królik Bunny Ninja rozdawał najmłodszym owocowe smakołyki o zabawnych kształtach, prostym składzie i bez dodatku cukru. Jak widać, królik też może mieć całkiem konkretny wkład w wydarzenie sportowe.




